– Niektórzy żydowscy naukowcy próbowali odzyskać Pana Jezusa dla judaizmu. Żeby to zrobić musieli zanegować przekazy ewangeliczne, a to stało się możliwe w chwili, kiedy uznano, że to co przekazane skrywa to co prawdziwe. Przekaz jest maską, za która ukrywa się prawdziwa treść. Historyk nie jest związany tekstem, ale, tak jak psychoanalityk lub marksistowski ekonomista, bada, co się za tekstem kryje, jak interesy doprowadziły do jego powstania, kto chciał na nim skorzystać, przeciw komu i za czyją sprawą tekst powstał. Tak jak za uczuciami kryje się nieświadomość, za prawami walka klas, tak za przekazem religijnym skrywa się dążenie do dominacji – mówi w rozmowie z Tomaszem D. Kolankiem Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.
Jak wyglądała sytuacja społeczna, polityczna, kulturowa i religijna w Izraelu, kiedy po jego ziemiach stąpał Syn Boży? Czy Izraelici byli wówczas jedną, skonsolidowaną, zbudowaną na tej samej tożsamości wspólnotą czy raczej byli podzieleni?