Zagadnienie Rządu. Wywiad z dr. Tadeuszem Bieleckim, prezesem Zarządu Głównego Stronnictwa Narodowego
PRZESILENIE rządowe polskie w Londynie odsłoniło wiele zagadnień i bolączek polskiego życia politycznego na emigracji. Przesilenie to zaczęło się 25 lipca 1941 — na pięć dni przed podpisaniem układu sowiecko-polskiego, kiedy to trzej ministrowie: Seyda, Sosnkowski i Zaleski podali się do
dymisji. Formalnie przesilenie zakończyło się w dniu 3 września 1941 przez uzupełnienie Gabinetu nominacjami na ministrów pp. Liebermana, Mikołajczyka i Popiela. Przedstawiciele Stronnictwa Narodowego nie weszli do Rządu.
Przesilenie rządowe w obecnych warunkach wojennych — tak poważne i długie — to rzecz niecodzienna. Rząd nasz musi działać w położeniu osobliwym na emigracji, a zadania stojące \ przed nim są większe, niż przed jakimkolwiek innym rządem. Nie ulega też kwestii, że za Sprawę Polską odpowiedzialni jesteśmy przede wszystkim my sami — Polacy. W każdym razie tak długo nie wolno nam powoływać się na trudności międzynarodowe, dopóki sami nie funkcjonujemy sprawnie i rzetelnie. Przesilenie ujawniło przytem, że istotą różnic jest nie tylko sprawa takiego czy innego tekstu układu ze Sowietami, ale w ogóle zasadnicza sprawa koncepcji Rządu, tego czym w obecnej chwili ma być Rząd, jaki ma być jego program, jakie są i jakie mają być jego metody działania.
Wobec tego, że przedstawiciele Stronnictwa Narodowego nie weszli do Rządu, Redakcja “Myśli Polskiej” uznała za wskazane zwrócić się o wyjaśnienie tego stanowiska do prezesa Stronnictwa— dr. Tadeusza Bieleckiego.