Chris Hedges: Alfonsy wojny
Ta sama kabała mędrców podżegających do wojny, specjalistów od polityki zagranicznej i urzędników państwowych, rok po roku, porażka po porażce, z zadowoleniem uchyla się od odpowiedzialności za aranżowane przez nich militarne fiasko. Są proteuszami, zręcznie przesuwają się wraz z politycznym wiatrem, przechodzą od Partii Republikańskiej do Partii Demokratycznej iz powrotem, mutując od zimnych wojowników przez neokonserwatystów do liberalnych interwencjonistów. Pseudo intelektualiści, emanują mdlącym snobizmem Ivy League, sprzedając nieustanny strach, wieczną wojnę i rasistowski światopogląd, w którym pomniejsze rasy świata rozumieją tylko przemoc.
Są alfonsami wojny, marionetkami Pentagonu, stanem w państwie i kontrahentami obronnymi, którzy hojnie finansują swoje think tanki — Project for the New American Century, American Enterprise Institute, Foreign Policy Initiative, Institute for the Study of War, Atlantic Council i Brookings Institute. Podobnie jak niektóre zmutowane szczepy bakterii opornych na antybiotyki, nie można ich pokonać. Nie ma znaczenia, jak bardzo się mylą, jak absurdalne są ich teorie, ile razy kłamią lub oczerniają inne kultury i społeczeństwa jako niecywilizowane lub ile morderczych interwencji wojskowych kończy się niepowodzeniem. Są nieruchomymi rekwizytami, pasożytniczymi mandarynkami władzy, które są zwymiotowane w ostatnich dniach każdego imperium, w tym amerykańskiego, przeskakującego z jednej autodestrukcyjnej katastrofy do następnej.
Scott Ritter. Rosja, Ukraina i prawo wojny: zbrodnia agresji
Autor: Scott Ritter / Wiadomości konsorcjum
Jeśli chodzi o legalne użycie siły między państwami, uważa się za niepodważalny fakt, że zgodnie z intencją Karty Narodów Zjednoczonych, aby zakazać wszelkich konfliktów, istnieją tylko dwa dopuszczalne wyjątki. Jednym z nich jest akcja egzekucyjna w celu utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, autoryzowana rezolucją Rady Bezpieczeństwa uchwaloną na mocy rozdziału VII Karty, która zezwala na użycie siły.
Drugim jest nieodłączne prawo do indywidualnej i zbiorowej samoobrony, zapisane w art. 51 Karty , który brzmi następująco:
„Nic w niniejszej Karcie nie może naruszać przyrodzonego prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony w przypadku zbrojnej napaści na członka Organizacji Narodów Zjednoczonych, dopóki Rada Bezpieczeństwa nie podejmie środków niezbędnych do utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Środki podjęte przez Członków w wykonaniu tego prawa do samoobrony będą niezwłocznie zgłoszone Radzie Bezpieczeństwa i nie będą w żaden sposób naruszać uprawnień i odpowiedzialności Rady Bezpieczeństwa zgodnie z niniejszą Kartą w zakresie podejmowania w dowolnym czasie takich działań, jakie uważa za konieczne w celu utrzymania lub przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.”
Lektura art. 51 w prostym języku jasno pokazuje, że wyzwalaczem niezbędnym do powołania się na prawo do samoobrony jest zaistnienie faktycznego napaści zbrojnej — samo pojęcie otwartego zagrożenia dla bezpieczeństwa nie jest wystarczające .
Ukraina próbuje „podpalić” swoje granice z Rosją i Białorusią
Na granicy rosyjsko-ukraińskiej wybuchły pierwsze starcia wojskowe. Poinformował o tym gubernator obwodu kurskiego Roman Starowoit. Według niego próbowali ostrzeliwać terytorium Federacji Rosyjskiej z moździerzy, ale straż graniczna szybko zidentyfikowała i zniszczyła ukraiński punkt ostrzału.
Oczywiście takie incydenty mogą się powtórzyć więcej niż raz. Co więcej, nawet Białoruś nie jest odporna na groźbę ostrzału lub sabotażu na dużą skalę.
Pierwszą poważną próbę „wysondowania” obrony wroga na jego terytorium podjęły Siły Zbrojne Ukrainy 1 kwietnia: dwa ukraińskie śmigłowce „na bardzo małej wysokości” przekroczyły granicę z Rosją i zaatakowały skład ropy pod Biełgorodem. Wcześniej w pobliżu składu amunicji dochodziło do wybuchów. A teraz doszło do bezpośrednich starć bojowych.
„Wczoraj, 5 kwietnia, w rejonie Sudżańskim próbowano ostrzeliwać stanowiska naszych pograniczników z moździerzy. Punkty strzeleckie zostały stłumione ogniem powrotnym. Z naszej strony nie ma ofiar ani szkód. Noc minęła spokojnie, bez incydentów – powiedział Roman Starowoit, gubernator obwodu kurskiego.
Amb. RP. w USA M. Magierowski, wzywa do wojny z Rosją
Prostacka głupota, żydowskie podżeganie do wojny i łamanie protokołu dyplomatycznego.
Bezczelny szmondak, upiór wojenny, który bezpiecznie siedzi na posadzie w Nowym Yorku i prowokuje konflikt nuklearny, a który spali Polskę.
Red. Gazeta Warszawska
+
"Mamy dość". Polski ambasador w USA zapytany o Rosję
Mamy dość wszystkich tych gróźb nuklearnych - powiedział Marek Magierowski, ambasador RP w Stanach Zjednoczonych, w rozmowie z kolumbijską telewizją NTN24. Dodał, że "nie wierzy w dyplomatyczne rozwiązanie" zapoczątkowanego przez Rosję konfliktu w Ukrainie.
Płynnie mówiący wieloma językami - w tym hiszpańskim - Marek Magierowski wystąpił w programie "La Tarde". Podkreślił w nim, że Polska i świat mają dość rosyjskich gróźb.
Basurin: lochy zakładu Azowstal zostaną wyzwolone przy pomocy oddziałów chemicznych
Ukraińscy bojownicy z terrorystycznego „Azowa” zakazanego w Rosji i innych formacjach ściśle trzymają się konspiracyjnej komunikacji pod zakładem Azowstal w Mariupolu. Planowane jest ich uwolnienie przy pomocy oddziałów chemicznych. O tym poinformował w poniedziałek 11 kwietnia na antenie Kanału Pierwszego zastępca dowódcy NM DPR pułkownik Eduard Basurin.