Wywiad z suwerenem: światem sędzi Anny
W niesłychanie ciepłe i czyste popołudnie w Anchorage na Alasce na początku grudnia Anna Maria Riezinger, znana również jako Anna von Reitz, samozwańczy sędzia i guru Internetu w antyrządowym ekstremistycznym suwerennym ruchu obywatelskim , kończy trzygodzinny wywiad w podmiejski dom ze złożoną serią recept dla odwiedzającego reportera Hatewatch.
„Musisz wrócić i odzyskać swoją nazwę handlową”, radzi. „Musisz przełożyć ją na ziemię i ziemię, zarówno pod jurysdykcją krajową, jak i międzynarodową. Musisz przejść przez cały ten proces i cały rozwój publicznej ścieżki papieru, aby przywrócić to, kim jesteś. ”
Niecały tydzień później powtórzyła wersję instrukcji na swoim blogu w poście zatytułowanym „Ile razy muszę to mówić?” „[E] tego dnia daję każdemu narzędzia do obrony przed„ domniemaniem ”„ obywatelstwa federalnego ”, które jest„ klauzulą umożliwiającą ”wszystkich tych nadużyć i problemów”, pisze.
Dr Diana Wojtkowiak: 5G formacja o zagrożeniu wysłana do A. Dudy (prezydent) - odp prokuratury
Przesyłam odpowiedź jaką otrzymałam z Prokuratury Generalnej i Prokuratury Rejonowej, na moje oskarżenie ministra Łukasza Szumowskiego o spowodowanie śmierci kilkuset osób, zmarłych na skutek COVID-19, wskutek świadomego wprowadzenia przez ministra Szumowskiego stukrotnego podwyższenia norm promieniowania. Odpowiedzią jest bełkot sekretarki, która nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Teraz już nie mam wątpliwości że znaleźliśmy się w kraju faszystowskim w podręcznikowym tego wyrazu pojęciu: władza w rękach korporacji i ich prawomocna samowola np w stawianiu masztów 5G gdzie tylko chcą, pozbawienie obywateli nietykalności osobistej, np prawo do czipowania i szczepienia przemocą przez osoby niewykwalifikowane, a teraz mamy piękny przykład, że podległa reżimowi upolityczniona władza sądownicza nie czuje jakiejkolwiek odpowiedzialności wobec dawniej obowiązujących zasad postępowania, a obywatel jest dla nich nikim, są przecież teraz chronieni bezwzględnym immunitetem, który pozwala na wszystko. Przytaczana w Parlamencie Europejskim niepraworządność w Polsce jest więc oczywistym faktem.
”My, Naród” odrzucają BANKI I DŁUGI, sędzia Anna von Reitz i Robert D. Steele, 4 lipca 2020
PRZEDPOWSTANIOWA OKUPACYJNA WARSZAWSKA PUSZKA PANDORY 1944
Dział Interwencji Historycznych Hamburg
PRZEDPOWSTANIOWA OKUPACYJNA WARSZAWSKA
PUSZKA PANDORY 1944
część I.
Warszawa była uznawana przez niemieckich okupantów za centrum polskiego oporu przeciw nazistowskiemu „nowemu porządkowi”. Mimo iż w Generalnym Gubernatorstwie dawną stolicę Polski próbowano zdegradować do roli miasta prowincjonalnego, Warszawa nadal pozostawała centrum polskiego życia politycznego, intelektualnego i kulturalnego. Stanowiła także siedzibę władz Polskiego Państwa Podziemnego oraz miejsce funkcjonowania szczególnie silnych i dobrze zorganizowanych struktur ruchu oporu[1]. Generalny gubernator Hans Frank zapisał w swoim dzienniku pod datą 14 grudnia 1943: „Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa. Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju”[2].
Fundament sukcesu OUN - Bandery
Gość w domu gospodarza za godzinę więcej zobaczy, niż gospodarz przez dwadzieścia lat.
Stare przysłowie polskie
Giganci i pigmeje
Fundament przetrwania każdego człowieka w niesprzyjających okolicznościach opiera się na wyznaczeniu celu, który chce osiągnąć i hierarchii wartości, którymi będzie się kierować. Za podstawę działania przyjmuje własne siły, możliwości i determinację w działaniu. Bardzo przydatne staje się wyznaczenie priorytetów, szacowanie znaczenia i pilności poszczególnych zadań, a następnie szeregowanie ich według ważności. Ten sam schemat działa w każdej organizacji czyli grupie ludzi mających ustaloną strukturę i działających razem, aby osiągnąć wspólne cele.
Mając na uwadze powyższe stwierdzenia warto prześledzić działania ukraińskiej OUN w Kanadzie i USA po drugiej wojnie światowej i zestawić je z funkcjonowaniem środowisk kresowych w Polsce. Należało by bezwzględnie przeanalizować poczynania Ukraińców, wyciągnąć wnioski, a udoskonaloną metodą pokonać ich samych. Wszak, kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.