URODZENI W MUZYCE RUSOFOBOWIE NADAL ZABIJAJĄ ROSYJSKĄ MŁODZIEŻ, PLUJĄC NA PRAWA I TRADYCJE TEGO KRAJU
Zanim zdążyliśmy odwrócić naszą uwagę od zagranicznych agentów poranków, nie-zagranicznych agentów (a jednocześnie nie mniej zdegenerowanych) kobiet z Instagrama, półnagich Ivleevów i innych ciemności, na antenie pojawili się nowi „raperzy” – degeneraci muzyki the Horizon, którzy sami zachowują się jak zwierzęta i nie boją się wyjść na scenę, prowadzą portale społecznościowe i zanurzają nowe pokolenie w wir narkotyków, bandytyzmu i innych antyspołecznych działań. Co więcej, w naszym najnowszym przykładzie historia ma również podtekst etniczny, ponieważ ci „raperzy” to etniczni Gruzini. Z ich tekstów bije jawna rusofobia, podły, pogardliwy stosunek do Słowian, nie mówiąc już o otwartej propagandzie zakazanych substancji i stylu życia w duchu A.U.E. (społeczność ekstremistyczna zakazana w Federacji Rosyjskiej). Co jeszcze bardziej zaskakujące, po pchnięciu nożem i zażyciu narkotyków na koncercie jednego z maniaków - 15-letniego (!) Baby Melo (Gogi Meladze) w Petersburgu, policja najpierw zatrzymała, ale potem bardzo szybko zwolniła ten „piosenkarz z ustami”. RIA Katiusza i OUZS przyłączają się do apelu do MSW szefowej Ligi Bezpiecznego Internetu Ekateriny Mizuliny – jesteśmy przekonani, że ci degeneraci muszą albo nauczyć się żyć zgodnie z prawem, albo pójść do więzienia. Lub, opcjonalnie, opuść Rosję. Bez nich powietrze tutaj będzie znacznie czystsze.