Podajemy robotowe tłumaczenie art. — z czasopisma fachowego, lekarskiego — na temat generowania dźwięków i wibracji przez wiatraki w Szwecji oraz ich wpływu na ludzki organizm — zdrowie. Są też tam wpisy, komentarze różnej maści specjalistów, przy tym linki do wielu badań międzynarodowych.
Warto przeczytać i zapamiętać, to, szczególnie kiedy taka idiotka jak poseł Paulina Hennig-Kloska /Polska2050/ wypociła swój projekt do ustawy w ciągu jednej nocy – tak idzie plotka, a mówienie o tym, jakoby pracę tę napisali hitlerowscy lobbyści, jest zagrożone pozwem sądowym o zniesławienie.
Byłoby niewybaczalnym kłamstwem pominąć kwestię „ekonomiczną”, wiatraki są jedna z najdroższych form produkcji energii elektrycznej, a nie jest to nigdy „własny prąd”, przydomowy, na własny użytek, bo ponad 50% wiatraków w Szwecji jest własnością chińskich koncernów, które ten prąd sprzedają na kontynent, Szwedom powstaje, hałas, szkody i brzydota.
Red. Gazeta Warszawska
+
Infradźwięki wytwarzane przez turbiny wiatrowe wpływają na ucho wewnętrzne i stanowią potencjalne zagrożenie dla zdrowia osób cierpiących na migreny lub inne rodzaje uczulenia ośrodkowego. Biorąc pod uwagę tę okoliczność, zdaniem autorów artykułu, należy zrewidować przepisy dotyczące budowy nowych elektrowni wiatrowych.
Håkana Enboma
lekarz medycyny, doktor nauk medycznych, laryngolog, otoneurolog, specjalista chorób zawrotów głowy
Malcus Enbom
laryngolog, specjalista reakcji alergicznych i nadwrażliwości; oboje z Cityhälsan ÖNH, Ęngelholm