Biskupi emeryci, jednoczcie się z wiernością Chrystusowi i Kościołowi, którą reprezentuje pasterz Chrystusowy C. M. Vigano
Szanowni biskupi emeryci!
Najmłodszy z Was przekroczył 75 lat, najstarszy 90. Nie znacie dnia ani godziny, czeka was śmierć, Boży sąd, a potem niebo lub piekło. Dzisiaj, kiedy pseudopapież Bergoglio likwiduje podstawowe prawdy wiary i moralności, Bóg oczekuje od Was, że jasno i zdecydowanie staniecie w obronie nauki Chrystusa jako prawdziwi wyznawcy, a nawet męczennicy. Wy w tym trudnym czasie nie macie nic do stracenia. Bergoglio nie może was w żaden sposób ukarać, w przeciwieństwie do tych, którzy nadal sprawują urząd kościelny. Oni mogą jeszcze sami siebie fałszywie przekonywać: „Muszę być cicho, muszę milczeć o strasznych zbrodniach, bo Bergoglio i jego sekta natychmiast pozbawiliby mnie urzędu i oczernili w środkach masowego przekazu, jak to już stało się z wieloma innymi”.Ale przyjmowanie takiej postawy w czasie, kiedy trzeba dawać świadectwo o Chrystusie, jest zdradą. Wielu biskupom dziś nie leży na sercu zbawienie dusz i wierność Chrystusowi, ale własna kariera. Jezus wyraźnie powiedział: „Kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem Niebieskim” (Mt 10:33).
