WYBIERAM BEZ ZMIAN: TYLKO KUKIZ’15!
Wprawdzie wszelka swołocz sowiecka (zarówno pruska, jak i ruska) uważa, że przeciwnicy, a nawet zdeklarowani zwolennicy reformowania Unii Europejskiej nie powinni ubiegać się o dobrze płatne miejsca w parlamencie tej organizacji lecz ja kieruję się przesłankami zgoła odmiennymi. Po pierwsze – to właśnie Polacy od ćwierć wieku (10 lat tzw. akcesji + 15 lat członkostwa) ponoszą największe koszty przyspawania do obecnego eurokołchozu, tylko w kategoriach finansowych co najmniej dziesięciokrotnie większe niż wszystkie dotychczasowe “dotacje” razem wzięte. Po drugie – nie ma skuteczniejszego sposobu na zrobienie porządku w każdej instytucji jak poznanie jej funkcjonowania od środka. Mówiąc krótko – żeby zmieniać, trzeba być.