Wołodymyr Zełenski u progu upadku.
Żydowscy ludożercy muszą go zabić, zbyt wiele o nich wie, zbyt wiele ukradł, aż nadto może obnażyć prawdę o mechanizmie ludobójstwa, jakiego dopuszczono się na Słowianach pod przykrywką tej wojny o tereny i surowce.
Ośrodki kapitałowe w USA nie pozwolą na to, aby on uciekł i się rozgadał. W końcu chodzi o zwykłe sprawy wizerunkowe: Z tych 350 miliardów USD pomocy amerykańskiej dla Kijowa jakieś 80% zostało w USA – koszty takiej pomocy są przecież wysokie. A te pozostałe 20% to przecież nie jest mało, można by strzelać i strzelać, gdyby tego nie rozkradziono.
Kradzione nie tuczy.
Red. Gazeta Warszawska
W końcu nadszedł moment, którego wszyscy oczekiwali.
Wołodymyr Zełenski – niegdyś złoty idol mediów, idealna marionetka globalistów i najcenniejszy atut Zachodu – jest teraz poświęcany.