Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem. Duda na amerykańskich przedpokojach
Ciekawe, jakie to zbrodnie, na swoim konto, ma Andrzej Duda, który wyraźnie chce uciec do przodu na jakąś synekurę w przyszłości, która da mu jakiś azyl formalny i socjalny, na tyle, że spokojnie będzie zbierał niezły grosz na emeryturę, tak, że nie będzie potrzebował grzebać w śmietnikach za jedzeniem, a i na narty sobie pojedzie.
A takie myśli mamy pod adresem tego nikczemnika, którego dwie kadencje prezydenckie były pasmem: Przestępstw, tchórzostwa, serwilizmu wobec obcych, niewidzenia i niesłyszenia.
Czy ukraińskie burdele na Podparciu mogą dotyczyć nawet jego?
To tłumaczyłoby by coś:
- Tusk agentem STASI, Morawiecki agentem STASI, Kaczyński teczka pederasty w Operacji Hiacynt, a Andrei to sexklient w burdelu z nieletnimi ukrainkami.
W Waszyngtonie Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda rozmawiał z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.
W czasie spotkania Andrzejowi Dudzie towarzyszyli: Szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek, Szef Biura Polityki Międzynarodowej Wojciech Kolarski oraz Zastępca Szefa Biura Polityki Międzynarodowej Nikodem Rachoń.
Prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych rozmawiali również „w cztery oczy”.