Walentynowicz do Dudy: Żądam, aby nie przemawiał pan na rocznicy katastrofy smoleńskiej
Powód dość słaby i spóźniony, bo jest wiele innych ważniejszych, a nabrzmiałych od pierwszych dni tej niegodnej prezydentury. Ale na bezrybiu i rak ryba, lepiej późno niż wcale.
Duda to żydokrainiec i żaden Polak nie poda mu ręki. Słupki zaczęły mu wyraźnie spadać i aby poprawić sobie popularność wystawia na handel - prawdziwie po żydowsku - swoją młodocianą ryfkę.
Wystąpienie jest swoiście ważne i - jako takie - powinno by lepiej zredagowane.
Red. GW.