Syndrom sztokholmski Zarządu Głównego ONR. Z treści poniższego oświadczenia wynika, że Zarząd Główny ONR jest wystraszonym motłochem - podobnie zresztą jak większość obecnych „patriotów”, „narodowców” czy „prawicowców”. Oni wszyscy są gotowi umrzeć za swe bojowe i nieprzejednane hasła, ale kiedy dochodzi do najśmieszniejszej nawet konfrontacji - jakim jest przecież zarzut antysemityzmu - to publicznie walą w portki i nawet obnoszą się tym wstydem wobec świata, a czego przykładem jest poniższe bezwstydne oświadczenie. Pomoc żydom kiedykolwiek i jakakolwiek jest, była i będzie szkodliwa tak Polsce, jak i wszystkim narodom bożym. Read more ...
Karol Wołek: w Narodowych Siłach Zbrojnych byli także Żydzi Ktoś, kto opowiada takie brednie musi być żydem, durniem, wrogiem Polski lub jest dotknięty syndromem sztokholmskim. Niestety, nic jednak nie możemy zrobić przeciwko złodziejem kradnącym nasze narodowe, historyczne nazwy. Żałosne, że osobnicy tacy jak Wołek są uwiarygodnieni przez Polaków czy nawet weteranów. Read more ...
Zdelegalizowano zgromadzenie ONR w Warszawie ONR to - jak widać z sytuacji – bezmyślny, tchórzliwy motłoch. Polacy są terroryzowani przez żydów, ale okrzyki wznoszenie przez tych głupców ONR`u nie są skierowane przeciwko żydom, ale przeciwko Niemcom i „czerwonym”. Tak bezpieczniej – nie dość, że głupcy, to i tchórze. Red. Gazeta Warszawska Read more ...
Fragment książki „Dziedzictwo” – Kazimierz Wybranowski (Roman Dmowski) (autor książki jest pseudonimem literackim, powieść została napisana przez Romana Dmowskiego w latach 20’ XX wieku) Tekst skanowany ze strony 100 – 104: — Ta ziemia musi być nasza: to już od dawna nasi mędrcy nam mówili. I Niemcy i Moskale i sami Polacy do tego nam pomagają. /…/ Read more ...
www.zeit.de: "Z ogniem i dymem" - Powstanie Warszawskie. W pierwszym tygodniu sierpnia 1944 roku nie było dobrych dni dla Reichsführera SS, Heinricha Himmlera: In Warszawa powołała do życia Armię Krajową, pod rządami polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, przeciwko niemieckiemu Wehrmachtowi. Himmler był niezwykle zły i zirytowany. Ankieta w Warszawie dała wszystkim do zrozumienia, że jego terrorystyczny reżim zawiodł w "Generalnej Guberni". Jeszcze bardziej niebezpieczni byli niektórzy wysoko postawieni oficerowie AK już w niewoli niemieckiej. Od jesieni 1943 r. Polemini eksperci z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy intensywnie negocjowali z Himmlerem na ten temat, aby walczyć z nimi przeciwko wspólnej walce przeciwko bolszewikom. Rozmowy te mogły teraz zagrozić Reichsführerowi, być może nawet wzbudzić podejrzenia o zdradę stanu, jako że Hitler niewątpliwie zakazał jakichkolwiek powiązań tego rodzaju. Read more ...