Koniec Żydowskich wpływów w Polsce? Polacy nie chcą ustąpić
Głosimy takie "treści" jak się nam podoba!
T. Bednarczyk
ps. "Bednarz", "Tadeusz"
Życie codzienne warszawskiego getta
Wstęp.
W krajach zachodnich ukazują się liczne opracowania „historyczne”, względnie wspomnienia, które dotyczą losu Żydów w okresie II wojny światowej.
Co to znaczy: padła? To znaczy, że zawaliła się jak spróchniały dom, który, jak twierdzą te państwa, które na tym skorzystały, trzeba było rozebrać na części i podzielić się nimi. To wydarzenie, jeśli weźmie się pod uwagę jak potężna obszarowo była stara Polska - liczyła przeszło 1.000.000 kilometrów kwadratowych, więc 3 razy tyle, ile liczy dzisiejsza - wprowadzić nas musi w osłupienie. Jakim sposobem tak ogromne państwo mogło zwyczajnie rąbnąć? Nie stało się to w żadnych zamierzchłych czasach, ale zaledwie 200 lat temu. Cóż to jest 200 lat?! To są 3 żywoty ludzkie liczone po 70 lat życia. Wydarzenie to nie tylko nas dziwi, ale i pali wstydem, bo to przydarzyło się nam, Polakom; bo to ciągle jeszcze nie zagojona, ropiejąca rana; my ciągle jeszcze nie wiemy: stoimy, czy nie stoimy?
Rozdział I
Dlaczego interesowałem się kwestią żydowską w Polsce?
Od najmłodszych lat stykałem się z dziećmi żydowskimi. Byli to moi sąsiedzi i towarzysze zabaw dziecięcych, przyjaźniłem się z dziećmi takich żydowskich rodzin jak: Lipszyce, Wachtlowie z Warszawy, czy Diamandowie z Falenicy. Później przyszły studenckie i męskie przyjaźnie z Tadkiem Makowerem, Józiem Wachtlem, Adamem Zabirsztajnem i in¬nymi. przyjaźnie męsko-damskie płynące z żyda towarzyskiego.