Prawdziwa twarz aktywizmu “proabo” – przykład Joanny z Krakowa, która miała żałować aborcji
"Niedopuszczalne". Zełenski krytykuje zapowiedź Morawieckiego
Red. Gazeta Warszawska
+
W zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki przekazał, że Polska nie otworzy granicy z Ukrainą dla produktów zbożowych po wygaśnięciu stosownego moratorium Komisji Europejskiej 15 września.
W odpowiedzi premier Ukrainy Denys Szmyhal nazwał polskie plany zablokowania eksportu ukraińskiego ziarna jako "nieprzyjazny i populistyczny" krok.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył spotkanie w sprawie eksportu ukraińskich produktów rolnych, po którym poinformował, że "blokowanie eksportu drogą lądową po 15 września, kiedy wygasną odpowiednie ograniczenia, jest niedopuszczalne w jakiejkolwiek formie".
Twitter zawiesza konto arcybiskupa Carlo Marii Viganò
( LifeSiteNews ) — Twitter, platforma mediów społecznościowych, która szczyci się ochroną wolności słowa odkąd znalazła się pod kontrolą Elona Muska, zawiesiła konto arcybiskupa Carlo Marii Viganò .
W sobotę po południu wieść o incydencie zaczęła się rozprzestrzeniać, a zwolennicy domagali się wyjaśnień od właściciela Elona Muska i wzywali do przywrócenia konta.
Konto jest oznaczone jako „zawieszone”, a wszystkie posty ukryte, co Viganò opisał Johnowi-Henry'emu Westenowi z LifeSiteNews jako „haniebne”.
Kim naprawdę jest i czym się zajmuje Joanna z Krakowa? Nowe fakty o bohaterce materiału TVN. ŚMIERĆ ZA ŚMIERĆ!
Wśród atmosfery łkań, współczucia idiotek, wrzasków oburzenia agentów Soros'a, podgrzewania atmosfery przez liderów opozycji, jąkania się pis'owskich politruków, milczenia resztek katolickiego kleru w Polsce i niezauważania problemu przez „autorytety” alternatywnych mediów, sprawa najważniejsza: Dziecko Polskie pozostaje niezauważone.
Dziecko Polskie to Osoba, która jak nikt inny w tym obłąkanym kraju nad Wisłą jest totalnie pozbawione praw ludzkich, obywatelskich czy formalno-prawnych.
A Dziecko Polskie jest Osobą!
Osobą, przez Polaków, rzuconą w rynsztok żydowskiej kloaki.
Tu, ta „pani Joanna”, która nie tylko ma wschodni akcent, ale łamiąc język typowo po ukraińsku lub podobnie, wyraźnie odurzona psychotropami, znęca się bezkarnie nad polskimi dziećmi, opowiadając o sobie historie z piekła rodem, a które dobrze współbrzmią z tymi satanicznymi obrazami poniżej.
Te obrazy, które stworzyła w mediach czy pochodach LGBT, wbiła w serce własnego dziecka i zabiła je! To jako konsekwencje własnego zachowania, promowanej kultury czy ideologii, a na co ma w Polsce społeczne przyzwolenie, co jednak nie jest prawem moralnym. A te internetowe pastylki, wobec naszej postawy moralnej przy tym wszystkim, to prawdziwa bagatela.
Od dziesięcioleci Dziecko POLSKIE, narodzone i nienarodzone, przymuszone, gwałcone, bierze udział w tym masowym spektaklu prawa kobiety do własnej dupy. Prawdziwa Polka ma swoją własną dupę i może z nią robić, co jej się tylko podoba. Nie ma Polaka, który by temu zaprzeczył, bo w Polsce nie ma mężczyzn.
Dawni Jasie i Małgosie, zostali przed laty brutalnie wyrwani ze środowiska lalek, piaskownicy. Teraz codziennie, rano i wieczorem, przez siedem dni w tygodniu, przymuszane, biorą udział w makabrycznym, sadystycznym, diabelskim spektaklu aborcji, wizualizacji uszkodzeń płodu, chorób rzadkich, warsztatów uświadomienia seksualnego, czy prawa do zmiany płci.
Muzyczka Majdanu- Waldemar Łysiak.
Artykuł jaki niedawno zamieścił Waldemar Łysiak na łamach tygodnika „Do Rzeczy” wywołał burzę i wściekłe ataki agentury ukraińskiej i atlantystów.
Przez późną zimę i prawie całą wiosnę tego roku Polska żyła zrewoltowaną, majdanową Ukrainą. Żaden inny temat czy problem nie absorbował wtedy wszelakich mediów równie mocno — tony farby drukarskiej i niezliczone godziny emisji [radio, tv, internet) poświęcono Majdanowi, Krymowi etc. Nie wiem czy red. Lisicki zbierał gratulacje za profetyzm „Do Rzeczy”,ale fakty są takie, że mój felieton pt. „Ukraiński oksymoron”(20-1-2014), wieszczący nacjonalistyczną eskalację „kijowskiej rewolucji”,ukazał się parę tygodni przed krwawą eksplozją Majdanu. 1 natychmiast zostałem publicznie skarcony piórem Dawida Wildsteina, który mi zarzucił demonizowanie Majdanu przypisywaniem nadmiernej roli obecnym tam postnazistowskim „banderowcom”.Miłość Wildsteina Juniora do Majdanu zresztą głosem z chóru, albowiem pi wszyscy polscy komentatorzy wydali jednogłośnie i zupełnie bezmyślnie ( ślepotą — premedytacyjną lub naiwnością — wobec faktów) hagiografem Majdan, życząc „nowej Ukrainie” samsukcesów, szczęścia i pomyślności.,,] „Tygodnik Lisickiego”próbował, co prawda zachować swoim zwyczajem obiekty przez dywersyfikację publikowanych poglądów, lecz i tu przewaga wypowiedzi politycznie poprawnych (promajdanowych) była ewidentna. Deklaruję wobec takiej tendencji zdecydowany „votum separatum”,a niniejszy mój tekst to argumentacja mojego sprzeciwu.