ANULOWANIE KULTURY ROSYJSKIEJ
Tytuł jest mocno zwodniczy, a powinien brzmieć np: …jak nisko upadliśmy…zachodniość naszej kultury nie żyje.
Europy już chyba nie da się uratować, zbyt mocno zatraciliśmy naszą tożsamość.
Red. Gazeta Warszawska
+
W epoce średniowiecza, gdy myśliciel z powodzeniem domagał się objawienia Bożego, jego słowa nie podlegały dyskusji. Tylko beznadziejnie zaciemnieni lub zainspirowani demonami mogli w niego wątpić. W ostatnich dziesięcioleciach twierdzenie o „nauce” osiąga podobny wynik. Politycy utrzymują, że „po prostu podążają za nauką”, podczas gdy wspierające platformy masowego przekazu wykluczają pytających jako wrogów nauki. Pseudonauka nigdy nie miała tak dobrze.
Jest inny sposób na uciszenie dzisiejszych przeciwników: twierdzenie, że problem dotyczy „klarowności moralnej”, zdanie, które sygnalizuje, że pytanie jest „załatwione” i nie pozwala na dalszą dyskusję. W takich przypadkach fakty nie dają podstaw do narracji, narracja determinuje fakty. Kiedy sprawa zostaje w ten sposób ogłoszona „moralnie jasną”, oznacza to, że tylko to, co niemoralne, może wzbudzić najmniejszą wątpliwość. Świat dzieli się zgrabnie na dobro i zło. Nie może być sumiennych sceptyków. A kiedy ludzie są bezwarunkowo źli, wszystko, co ktoś o nich mówi lub im robi, staje się usprawiedliwione.