Kard. Sarah apeluje do lefebrystów o jedność z Kościołem rzymskim i posłuszeństwo papieżowi
Kard. Sarah myli synagogę posoborową z Kościołem Świętym. Może on sam nie jest żadnym kardynałem, bo mógł popaść w stan apostazji, skutkiem złamania Kanonów Świętych Apostołów - i jest ekskomunikowany!
Co on robił przez dziesięciolecia, skoro nie komentował tamtych zbrodni przeciwko Kościołowi?
Czy nie widział żydowskich hord nachodzących hierarchię i świątynie katolickie, nie tylko bluźniących tam przeciwko Naszemu Panu i Matce przenajświętszej, a nawet wypędzających katolików z tych świętych przybytków, bo im tam przeszkadzali? - Są już tak bezczelni!
Robert Francis Prevost jest papieżem? - Rzeczywiście?
Ojcem, Pasterzem? Czy ktoś widział ojca rodziny, która na jego oczach jest szlachtowana, a on dialoguje z tymi krwawymi oprawcami?
Czy ktoś widział?
I Sarah otrzyma rachunek za to, co zrobił i przy czym milczał!
Red. Gazeta Warszawska
+
23 lutego 2026 | 10:45
„Najlepszym sposobem obrony wiary, Tradycji i autentycznej liturgii będzie zawsze naśladowanie posłusznego Chrystusa. Chrystus nigdy nie nakazałby nam zniszczenia jedności Kościoła” – stwierdza kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odniósł się w artykule opublikowanym na łamach Le Jorunal Du Dimanche do zapowiedzi konsekracji biskupich bez mandatu papieskiego przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X.
Kard. Sarah przypomina, że Chrystus i Kościół są nierozdzielni Wychodząc od od wyznania św. Piotra (Mt 16,16) i podkreśla, że: Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, Chrystus działa i objawia się w swoim Kościele, a pełnia środków zbawienia (wiara, sakramenty, łaska) znajduje się wyłącznie w Kościele. Przywołuje tu myśl Augustyn z Hippony: „Gdzie Piotr tam jest Kościół” (Ubi Petrus, ibi Ecclesia).