Cole Tomas Allen, podejrzany o strzelaninę, który w sobotę wieczorem tuż przed galą prasową wywołał zamieszki u władz Waszyngtonu, strzelając do urzędników, odbył długą podróż z południowej Kalifornii i przed atakiem napisał „manifest” zawierający groźby pod adresem przedstawicieli administracji Trumpa – poinformowali urzędnicy.
Władze poinformowały, że Allen, 31-letni absolwent Caltech i nauczyciel liceum z Torrance, prawdopodobnie pojechał pociągiem najpierw do Chicago, a następnie do Waszyngtonu, po czym zameldował się w hotelu Washington Hilton z dwoma zakupionymi wcześniej pistoletami.
Napastnikowi udało się ominąć kilka poziomów zabezpieczeń podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, zanim został zatrzymany przez uzbrojonych agentów przed salą balową, w której zasiadali prezydent Trump i wielu innych wysokich rangą urzędników federalnych.