Francuski kanał telewizyjny błędnie donosi, że agent Mossadu „Eli Copter” stoi za katastrofą prezydenta Iranu
Prezenter francuskojęzycznej wersji i24 zgłosił żart z Telegramu
Prezenter wiadomości francusko-izraelskiego kanału telewizyjnego został wyśmiany w Internecie za opublikowanie w Telegramie żartu na temat agenta Mossadu zwanego „Eli Kopterem”.
Daniel Haik, analityk polityczny i24 Francais, francuskojęzycznej wersji i24, międzynarodowego całodobowego kanału informacyjnego z siedzibą w Izraelu, udzielił wczoraj wieczorem wywiadu po śmierci prezydenta Iranu w katastrofie helikoptera.
+
Żarty żartami, ale czy nie mamy tu przypadku - „uderz w stół, a nożyce się odezwą"?
Taką możliwość, tu wyśmianą, opisał Krzysztof Cierpisz w ramach spekulacji na temat zamachu na samolot CASA w Mirosławcu – katastrofa CASA (23 stycznia 2008) była skutkiem zamachu, a nie błędu pilota.
Hipoteza ta sformułowana rok po zamachu warszawskim 10 kwietnia 2010, zakładała, że załoga została zaatakowana przez komandosów na pokładzie samolotu CASA. Zamachowcy, po zamordowaniu pilotów i pasażerów, ustawili lot samolotu w konfiguracji do rozbicia się, a sami opuścili pokład za pomocą skoków na spadochronie.
Hipoteza ta została opublikowana 16 kwietnia 2011.
https://gazetawarszawska.com/index.php/zamachwarszawski/202-oszustwo-katastrofy-smolenskiej-dwa-samoloty-jeden-zamach
Tu mogło być podobnie, w helikopterze mógł być zamachowiec, który doprowadził helikopter do rozbicia się, a przed tym momentem wyskoczył na spadochronie.
Zamachowiec mógł wsiąść do helikoptera przy odlocie z lotniska lub w trakcie wymuszonego lądowania, przez zdalne sterowanie w górach. Tam w gęstej mgle, sztucznie utworzonej, komandosi wtargnęli do helikoptera, zamordowali załogę i prezydenta, wystartowali helikopterem do lotu, wyskoczyli na spadochronie, a helikopter spadł, rozbił się i spłonął, zacierając wiele śladów.
Red. Gazeta Warszawska