Jako tajny informator „Balbina” – w ramach operacji „Hiacynt” – otrzymał wiodącą rolę w ruchu politycznym utworzonym przez sztab Kiszczaka, a stamtąd wszystko potoczyło się lawinowo i trwa do dziś. Jedyne, co potrafi i do czego jest zdolny, to przetasowywanie kadr, by otoczyć się słabymi, lojalnymi wobec siebie osobami, utrzymując w ten sposób kontrolę nad PiS. To po prostu typowe sługusy Kaczyńskiego – nic więcej, a resztę za niego robią żydzi lub ich agenci.
PiS, kierowany przez Kaczyńskiego, jest odpowiedzialny za wszystkie katastrofy i nieszczęścia ostatnich 10 lat; za cały system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) czy zielone rynki odpowiada oczywiście UE, która oszukała biednego Morawieckiego – tak to wszyscy tłumaczą. Zrujnowane kopalnie węgla, kosztujące setki miliardów złotych, tuż obok, w Polsce, zburzone przez polskie firmy – nikt z PiS tego nie komentuje, bo ci polityczni karierowicze liczą na to, że ludzie szybko o tym zapomną, bo muszą iść do pracy, żeby zarobić na opłacenie swoich niebotycznych rachunków za prąd.
Bezczelne i bezwstydne.
Red. Gazeta Warszawska
+
Przemysław Czarnek jest kandydatem PiS na premiera i decyzja w tej sprawie "jest ostateczna" - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zapewnia, że w partii "nie ma żadnej wojny" a "ogień gaśnie", odsłania kulisy relacji z Mateuszem Morawieckim i tłumaczy, dlaczego całkowicie wyklucza Grzegorza Brauna z jakichkolwiek koalicji. Przekonuje, że woli nie rządzić niż rządzić z Braunem. W rozmowie mówi też o Donaldzie Tusku, Trumpie, Putinie, Zbigniewie Ziobrze i sporze z Karolem Nawrockim.