Felix Koneczny: Dzieje Rosji - 8

Article Index

 

 

VIII. EKONOMICZNA PRZEWAGA MOSKWY.

 

(1320-1359.)

 

 

          Rok tylko był Jerzy moskiewski uznawanym przez hana wielkim księciem, poczem Uzbek przeniósł tę godność na Dymitra Groźnookiego twerskiego. Jak bezgraniczna była nienawiść tych książąt, świadczy fakt, że gdy w r. 1325 spotkali się na dworze hańskim, rzucili się na siebie i Dymitr własną ręka zabił Jerzego. Ciężkie naruszenie porządku dworskiego nałożył zabójca własną głową, lecz jarłyk wielkoksiążęcy pozostał przy Twerze, nadany bratu strateńca, Aleksandrowi Michajłowiczowi.

 

 

W sierpniu atoli 1327 r. zdarzyło się, że pomiędzy lud twerski puścił ktoś nieuzasadnioną niczem pogłoskę, jakoby Tatarzy mieli zaprowadzać gwałtem islam; w obronie swego “prawowierja” dał się lud namówić do wyrżnięcia przebywających w Twerze Tatarów. Jakby tylko czekał na to książę moskiewski, jedyny pozostały jeszcze przy życiu Daniłowicz, Iwan z Perejasławia zaleskiego, który skupił w swem ręku całą dzielnicę. W lot znalazł się w ordzie i wyrobił sobie zaszczyt, że jego mianowano naczelnikiem wyprawy karnej na Twer i przeniesiono jarłyk wielkoksiążęcy na jego osobę.

 

 

Długie lata trwał pościg za Aleksandrem, chroniącym się od grodu do grodu, a którego Uzbek kazał żywcem dostawić. W końcu spełniły się losy na nieszczęsnym księciu; stał się drugim z rzędu z książąt twerskicli. a ósmym Rurykowiczem, skazanym przez Uzbeka na stracenie. Takim był triumf Iwana moskiewskiego.

 

 

Jest to Iwan Kaleta (1325-1341), obdarzony tym przydomkiem już przez współczesnych, twórca moskiewskiego skarbu dynastycznego. Jego dziełem przewaga ekonomiczna Moskwy, bez której nie byłaby się następnie rozwinęła hegemonja polityczna. On sam nie myślał zgoła o jakiemś “jedynowładztwie” i nie snuł wogóle planów politycznych dalszych ponad to, żeby utrzymać się przy łasce hańskiej, a więc i zgnębić każdego współzawodnika. Iwan czynił zabiegi, żeby w Nowogrodzie W. zdwoić daninę tatarską, i wywołał tem skutek taki, że wielkie miasto oddało się w r. 1332 pod opiekę Litwy.

 

 

Wydarzenie to stanowi początek antagonizmu litewsko-moskiewskiego.

 

 

Drugi po Mendogu dziejowy przodownik Litwy, Giedymin, miał już pod sobą całą Ruś Czarną, od r. 1313 zaś uznawanem było zwierzchnictwo Litwy w całem “Wielkiem” księstwie Smoleńskiem, a od r. 1321 wahał się i Kijów pomiędzy Giedyminem a Uzbekiem. Uznawał ten stan rzeczy i patrjarchat carogrodzki i oto od r. 1316 ustanowiono osobnego metropolitę dla “Rusi litewskiej”. Giedymin wciągał już w sieć swej polityki i Wołyń i księstwo Halickie, tym razem przez małżeństwa polityczne.

 

 

Wygaśli w r. 1324 Rurykowicze haliccy, a spadek po nich objął syn rodzonej siostry ostatnich książąt halickich, zamężnej za Trojdenem czerskim i sochaczewskim: Bolesław z linji mazowieckiej Piastów. W ten sposób wróciła dawna ziemia Lachów pod panowanie Piastów (co zresztą nie zwróciło uwagi ani jednego ruskiego rocznikarza!). Najbliższym krewnym i domniemanym spadkobiercą Bolesława był królewicz polski, Kazimierz (późniejszy Wielki). Za niego wydaje Giedymin w r. 1325 córkę swą, Aldonę, a w sześć lat potem sam Bolesław żeni się z drugą Giedyminówną, Eufemją czyli Ofką. Syna, Lubarta, ożenił Giedymin już w r. 1324 z Buszą, dziedziczką Andrzeja, ostatniego Rurykowicza na Włodzimierzu wołyńskim, Bełzie i Chełmie.

 

 

Coraz więcej Rusi zagarniał Giedymin siecią swej polityki. Na północy stawał się groźnym krzyżakom, występującym z uroszczeniami do Pskowa i Watlandu (części obszaru nowogrodzkiego, przyległej do Inflant). Użyczywszy Nowogrodowi swej opieki, przecinał Giedymin nie tylko zamiary krzyżaków, ale też i Moskwy. Iwan wystąpił przeciwko niemu w imię praw hana-cara do Rusi.

 

 

W r. 1339 urządził wyprawę na Smoleńsk (pomagało im pięciu innych Rurykowiczów), żeby tam wymusić “wychod tatarski” wbrew Giedyminowi i rzeczywiście, po śmierci Giedymina Smoleńsk od r. 1340 musiał płacić haracz tatarski.

 

 

Rozszerzał Iwan Kaleta gorliwie obszary panowania tatarskiego. Przybrał tytuł wielkiego księcia “wsieja Rusi”. Ta “wszystka Ruś” – to cała Ruś tatarska, w przeciwieństwie do litewskiej; a tytuł sam nie oznaczał żadnej władzy rodzimej, tylko hańską. To “car” ustanawiał nad swoją “wszystką Rusią” swego głównego księcia-podskarbiego. Tytuł poddańczy, z łaski Saraju, który jednak zczasem miał służyć do oznaczenia zwierzchnictwa, o jakiem za czasów Iwana Kalety nikomu się nie śniło.

 

 

Testamenty Kalety świadczą, że ani nawet miasta Moskwy nie zamierzał robić siedzibą żadnego “jedynowładcy”. Zapisywał stolicę wszystkim spadkobiercom na spółkę (podobne zresztą wspólne władanie stolicą było w Twerze i w Rjazaniu). O zachowanie równości pomiędzy spadkobiercami dbał do tego stopnia, iż powyznaczał dzielnice w szachownicę, byle osiągnąć równość intraty przy równej mniej więcej ilości (21-20) grodów i seł.

 

 

W XIV wieku nie były wogóle na Rusi ani pojęcia, ani poczucia państwowości. Wyrobieniu się ustroju państwowego stało na zawadzie pojęcie o własności ziemskiej. Skoro smerd (wieśniak) czy książę mieli jednakowe i równe prawo do ziemi, przez nikogo jeszcze nie zajętej, stawali się Rurykowicze tylko współzawodnikami, uszczuplającymi teren osadnictwa prywatnego – nie wytwarzając własności publicznej. Księstwa stawały się przedsiębiorstwami osób stanu książęcego. W obrębie księstwa XIV wieku na Rusi nie stykało się prawo państwowe z prywatnem, lecz prywatne prawo osoby stanu książęcego z takiemże prawem innych osób. Nie tylko więc nie nastąpił w XIV wieku rozwój stosunków prawno-publicznych, lecz Ruś cofała się napowrót do stanu z doby drugiej redakcji Prawdy Ruskiej.

 

 

W sąsiedztwie, na Litwie, było natomiast za Giedymina wyrobione już w zupełności prawo państwowe. Opierało się na zasadzie, że ze wszystkich dynastów jeden tylko jest właściwym władcą, monarchą, a wobec niego nikt nie ma żadnych praw. Wszyscy są jego niewolnikami i cała ziemia jego własnością. Bez jego zezwolenia nie wolno ani syna postanowić ani córki wydać za mąż, a cóż dopiero rozporządzić ziemią. Wielki książę może się wyręczać krewniakami-książętami, ale niema mowy o prawie dziedzicznem w dzielnicach. Wielki książę jest samowładnym szafarzem wszystkich dzielnic, a inni książęta nic mają wobec niego żadnych praw, lecz same obowiązki (wobec której to jednostronności nie można litewskiego ustroju państwowego zestawiać z feudalnym).

 

 

Podkład ekonomiczny dynastji litewskiej byt zgoła inny, niż u Rurykowiczów. W zasadzie była wszelka ziemia własnością naczelnego władcy litewskiego, ale właśnie dlatego nie istniały żadne prywatne dobra książęce. Nie gospodarował nigdzie książę, bo mu to było niepotrzebne, skoro mógł każdej chwili rozporządzić dowolnie wszelakiem mieniem swych poddanych. To też książę litewski szafował chętnie nadaniami, a w praktyce wychodziło to wszystko na to, że dynasta ruski ziemię zagarniał, litewski zaś dawał.

 

 

Oto druga – obok uwalniania od jarzma tatarskiego – przyczyna popularności litewskich dynastów na Rusi.

 

 

Jeden tylko od tego prawidła zachodził wyjątek, a mianowicie na ziemi moskiewskiej.

 

 

W wyniszczonych księstwach Zalesia dostarczała wojna coraz mniej zarobku (łupów). Trzeba było coraz częściej “łatać biedę” zakładaniem “seł”. Rozwój społeczny zmierzał nieuchronnie do przemiany drużynników – wbrew ich woli – we właścicieli ziemskich. Było to zrazu gospodarstwo jakieś ruchome, przenośne, napół koczownicze, wciąż na nowem, z nowego na jeszcze nowsze i coraz nowsze; dopiero na schyłku XV wieku można mówić o gospodarstwach “bojarskich” w ścisłem znaczeniu tego wyrazu – lecz początek był już dany. Prąd ten wyzyskał doskonale Iwan Kaleta Sam gospodarz zawołany, założył przeszło setkę własnych seł nowych, a dawał je chętnie w używalność drużynnikom, przywiązując ich tem do siebie. Wolno im bowiem było, według prastarego od Ruryka prawa, zmieniać sobie dowolnie drużynę, przechodzić od księcia do księcia, a wobec tego któż dawałby im ziemię na własność?! Ale używalność seła już zagospodarowanego wartała więcej, niż własność pustki, nadanej przez litewskiego dynastę – i dzięki temu “służba” moskiewska mogła być intratniejszą od litewskiej.

 

 

Był to zarazem sposób poddawania ludzi w osobistą od siebie zależność o wiele lepszy, gruntowniejszy, niż uprawiane przez książąt twerskich “zakładniczestwo”. Ale i to Iwan umiał wyzyskać lepiej od Tweru i powprowadzał “zakłady” na skalę tak wielką, że stały się one następnie, w ostatecznej konsekwencji, nowem źródłem zwierzchnictwa nad książętami drobniejszymi, a to z mocy prawa kupieckiego.

 

 

Kaleta – nigdy nikt słuszniej i trafniej przydomku nie otrzymał – stał się bankierem książąt drobnych, udzielając pożyczek na odrobek praw książęcych, na “zakład”. Brał w ten sposób dzielnice książęce sąsiednie częściowo w dzierżawę, częściowo skupywał je. Jeżeli “zakładniczestwo” wiodło zawsze do chaosu, cóż dopiero wprowadzone pomiędzy osoby stanu książęcego, zastosowane do praw książęcych! A właśnie rozwiązano już tę kwestję zasadniczo, a trafnie. W r. 1327 w umowie pomiędzy Nowogrodem W. a księciem Aleksandrem twerskim zdobyto się wreszcie na rozróżnienie pomiędzy tytułem własności prywatnej a zwierzchności książęco-państwowej. Uznano własność nad “zakładami”, nie uznając zwierzchnictwa i usuwając (że użyjemy wyrażenia nowoczesnego) wszelką eksterytorjalność . Wtedy jednak Kaleta wikła sprawę na nowo i zamącą do reszty pojęcia prawne i całe życie publiczne Rusi północnej, wynajdując obroty handlowe prawami książęcemi.

 

 

Po śmierci Iwana Kalety (1341) otrzymał jarłyk na wielkiego księcia “wszystkiej Rusi” tatarskiej najstarszy z jego synów, Szymon (1340-1353), przezwany przez klasztornych kronikarzy Pysznym za zamiłowanie w kosztownych budowlach. Jak zwiększano sobie coraz bardziej zależność od ordy. wskazuje fakt, że Iwan Kaleta byt w Saraju w ciągu lat 20 trzy razy, syn zaś w ciągu lat 12 pięć razy. Nie o zrzuceniu jarzma tatarskiego myślano, lecz o tem, jakby uzyskać tatarskie posiłki przeciwko Litwie.

 

 

Wzniesienie tamy przeciwko ekspansji litewskiej było troską Szymona i główną myślą jego brata i następcy, Iwana Iwanowicza (1353-1359).

 

 

Ale następca Giedymina, Olgierd, nie tylko przywrócił zwierzchność litewską nad Smoleńszczyzną, lecz rozszerzył ją nadto na Siewierszczyznę i Czernihowszczyznę w r. 1356. Nie zaniedbał też, żeby była nadal osobna metropolja “litewska” obok pierwotnej “kijowskiej”. Obedjencja kijowskiej składała się poza Zalesiem z samego już tylko Kijowa. Zanikła tymczasem metropolja halicka, lecz niebawem miała być wznowioną. Po śmierci Bolesława Trojdenowicza (1340) obejmował dawną ziemię Lachów król polski Kazimierz Wielki, jako najbliższy krewny i spadkobierca nieboszczyka. Tamten uznawał był jeszcze zwierzchnictwo Uzbeka; ten przynosił zupełne uwolnienie od jarzma tatarskiego. Tamten miewał zatargi z Cerkwią, ten był pierwszym w Europie głosicielem tolerancji wyznaniowej i od niego dopiero wywodzi się ostateczne należyte zorganizowanie hierarchji cerkiewnej w księstwie Halickiem i na Wołyniu.

 

 

Kazimierz W. miał do czynienia z węgierskiemi i z litewskiemi uroszczeniami do tych krajów. Nie mogąc dać rady dwom naraz, zawarł spółkę z Ludwikiem węgierskim przeciwko Litwie. W ten sposób Litwa, ścieśniana na północy coraz bardziej przez krzyżaków, znalazła na południu nowego przeciwnika w Polsce – z czego korzystając, próbował Iwan Iwanowicz wystąpić do walki z Olgierdem. Skutek był jednali ujemny, a zwycięski Olgierd wystąpił z programem zajęcia całej Rusi, całkowitego usunięcia zewsząd Rurykowiczów.

 

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location