Felix Koneczny: Dzieje Rosji

Article Index

II. RUŚ JAKO DROGA DO GRECJI.

(860-1043.)

          Waregowie pragnęli zdobyć sobie państwo nad Bosforem, a Podnieprze miało dla nich wartość i znaczenie jedynie jako “droga do Grecji”. Wśród wschodnich Słowian zakładali tylko stacje wojenne i handlowe, a cała ich działalność posiadała wszelkie cechy świadomej tymczasowości. Oni też sami pozostali tylko drużynami, skupionemi około pewnych grodów, w nieustannem pogotowiu do wypraw.

Jedna z drużyn wareskich podążyła Dnieprem aż do krańców osadnictwa, t. j. do Kijowa i wydarła tamtejsze krainy zwierzchnictwu chazarskiemu. Stąd już pomiędzy r. 860 a 865 odbyła się pierwsza wyprawa wareska pod Carogród. Inna drużyna, zająwszy w r. 862 Nowogród nad Ilmenem pod wodzą Rusa R u r y k a, wybierała się również na Kijów – lecz dopiero w 20 lat potem, w r. 882, znalazły się wszystkie stacje wareskie około Ilmenu i wzdłuż Dniepru pod jednym wspólnym kierunkiem. Dokonał tego następca Ruryka, Oleg (879-912), wierny opiekun nieletniego jego syna i dziedzica, Igora (912-945). Oleg wyprawiał się na Bizancjum w r. 907, wymusił gruby okup i nader korzystny traktat handlowy. Największą wyprawę urządził Igor w r. 941 w 10.000 łodzi żaglowych, ale porażon “ogniem greckim”, sam ledwie zdołał się ocalić ucieczką w 10 łodzi. Powrócił na wody Bosforu w trzy lata potem z nową walną wyprawą i wziął okup, lecz musiał przystać na traktat handlowy na warunkach gorszych, niż za pierwszym razem.

Dwa razy ulegała wśród tego “droga do Grecji” zamknięciu, zatarasowana przez dzicz koczowniczą. Raz w r. 884, gdy na stepy na południe od Kijowa przesiedliła się większość Madiarów z nad Wołgi i Kamy, co jednak trwało zaledwie sześć lat, gdyż dzicz madiarska przeniosła się na niziny węgierskie, sprowadzona przez cesarza niemieckiego przeciw państwu wielkomorawskiemu. Drugim razem zajęli stepy południowe w r. 915 wyparci przez Chazarów z nad morza Kaspijskiego Pieczyngowie, lud turański. Po niedługim czasie sprzymierzył się z nimi Igor przeciw Bizancjum.

Dzięki Rusom nawiązały się tedy stosunki pomiędzy dorzeczem Dniepru a cesarstwem greckiem. Wpływy chrześcijańskie poczynają skutkiem tego działać, aż wdowa po Igorze, Olga (945-964), zjechała w r. 957 do Konstantynopola i przyjęła tam chrzest – w obrządku grecko-katolickim. (schyzmy jeszcze nie było). Obstawał jednak przy pogaństwie syn jej, Światosław (964-973), który dwa razy wyprawiał się na półwysep bałkański (967, 969), dwa razy zdobywał i tracił państwo bułgarskie , a zginął od Pieczyngów (pozyskanych tymczasem przez Bizancjum) podczas przygotowań do trzeciej wyprawy (973).

Wyprawy Światosława stanowiły pierwsze zetknięcie się Słowiańszczyzny wschodniej z południową; niosły zaś nadto zarodek zetknięcia i z zachodnią Słowiańszczyzną: Waregowie dowiedzieli się w Bułgarji, którędy sprowadzano na półwysep bałkański z Zachodu “srebro i konie”. Zainteresowali się podunajskim szlakiem handlowym, łączącym Europę środkową z półwyspem bałkańskim, i poczęli badać sprawę, którędy mogliby mieć do tego traktu dostęp od Kijowa. Szlak ów miał kilka odgałęzień ku północy. Najbardziej wschodnie z nich wiodło przez wąwóz dukielski w Karpatach na ziemię polskiego ludu Lachów. Siedziby jego, sięgające mniej więcej od Sanu do Strypy i górnego Bugu, stanowiły jakby południowe przedłużenie Mazowsza. Ani Mazowszanie, ani Lachowie nie należeli jeszcze do państwa piastowskiego, pogrążeni w pierwotnym bycie plemiennym pod drobnymi książątkami grodowymi. Nie było też jeszcze od wschodu bezpośredniego sąsiedztwa z osadnictwem wschodnio-słowiańskiem, gdyż z jednej strony z prawego brzegu Bugu koczowała Jaćwież, z drugiej zaś nad górną Prypecią i najbardziej zachodniemi jej dopływami nie było zgoła osad ludzkich.

Już w ośm lat po śmierci Światosława rzucono się do opanowania nowo odkrytej drogi. Po trupach sprzyjających chrześcijaństwu braci przyrodnich, Olega (zabity w r. 977) i Jaropełka (980), dochodzi do władzy nad drużynami Rusów (i biernie uległym żywiołem słowiańskim) “zrodzony z niewolnicy” inny syn Światosława, Włodzimierz (980-1015), jako zaciekły naczelnik stronnictwa pogańskiego. Zaraz w drugim roku swego panowania “ide Wołodimer k Lacham i zają hrady ich, Priemyszl, Czerweń i iny hrady”.

Tak brzmi dosłownie zapisek najstarszej kroniki ruskiej (t. zw. Nestora), a słowa te stanowią świadectwo niewzruszone, że Włodzimierz zajął ziemię polską, że krainy te nie zaliczały się bynajmniej do osadnictwa Słowiańszczyzny wschodniej.

W ten sposób nastąpiło w r. 981 pierwsze zetknięcie ze Słowiańszczyzną zachodnią.

Drogę, mającą doprowadzić Rusów przez ziemię Lachów na Węgry i dalej nad dolny Dunaj, otoczono szczególną opieką. Urządzono na tamtejszych grodach szereg zbrojnych stacyj wareskich, nadto, żeby sobie ubezpieczyć tam dostęp od wschodu, założono w r. 988 gród nowy, nazwany imieniem założyciela: Włodzimierz (wołyński). Przypuszczano, że droga ta przyda się także do celów wojennych, do wypraw na Bałkan.

Włodzimierz działał przeciwko Bizancjum systematycznie. Szczeblami tej akcji były wyprawy bułgarskie 985 i 986 roku, tudzież wyprawa r. 988 na wybrzeże czarnomorskie, przedsięwzięta pomimo to, że cesarz grecki sam pierwszy wyprawił do Kijowa poselstwo z prośbą o pokój, ofiarowując Włodzimierzowi rękę cesarzówny Anny. Musiałby się oczywiście ochrzcić. Warunek ten odrzuciwszy, podpłynął Włodzimierz pod czarnomorskie miasto Cherson. Wyprawa przybrała wynik tak katastrofalny, że Włodzimierz znalazł się na łasce i niełasce cesarza. Ogołoconego z wojska nie puszczono z pod Chersonu, póki tam zaraz na miejscu chrztu nie przyjął. Przystano potem na warunki poprzednio ofiarowane i cesarzównę w małżeństwo mu dano.

Anna była rodzoną siostrą “cesarzowej rzymskiej”, Teofanji, słynnej małżonki Ottona I. Dynastja Rurykowiczów wchodzi szybko w stosunki z dworami Zachodu, sąsiadując od czasu zajęcia ziemi Lachów nadto i z polskimi Piastami, i z węgierskimi Arpadami. Z samym Rzymem utrzymywał Włodzimierz stałe stosunki. Chrzest przyjął był (podobnie jak Olga) w kościele katolickim, w obrządku grecko-katolickim (schyzmy wówczas nie było; w samymże zresztą Chersonie spotkał się z posłami papieskimi). Stosunki ze światem łacińskim miały się rozwijać i zacieśniać coraz bardziej, zwłaszcza, że przybywające wciąż ze Skandynawji nowe drużyny wareskie były obrządku łacińskiego. Wśród Rusów Podnieprza spotykały się tedy obydwa obrządki: wschodni i zachodni.

Wśród słowiańskiej ludności odbywała się praca misjonarska również w obydwóch obrządkach. Aż do Pieczyngów zapędził się słynny św. Bruno z Querfurtu, misjonarz z poręki polskiej, wielbiciel Bolesława Wielkiego. Znaczną część dorzecza Prypeci, Turowszczyznę, nawracał biskup kołobrzeski, Reinbern. Różnica obrządku nie stanowiła na dworze kijowskim najmniejszej przeszkody.

Biskupi ci mieli wspólniczkę “łaciństwa” w księżniczce szwedzkiej, żonie Jarosława, syna Włodzimierzowego, a jednak w niej właśnie znaleźli przeciwniczkę – nie z wyznaniowych tedy względów, lecz z politycznych.

Chodziło o sprawę następstwa po Włodzimierzu. Miał do tego słuszne prawa synowiec Włodzimierzów, Światopełk , który zyskał oparcie w potężnym władcy Słowiańszczyzny zachodniej, będąc od r. 1012 zięciem polskiego Bolesława Wielkiego. Włodzimierz wolał oczywiście przekazać Kijów synowi Jarosławowi, niż synowcowi – i Światopełk znalazł się w więzieniu wraz z żoną. Bolesław ujął się za córką, a zwycięska jego wyprawa roku 1013 miała istotnie ten skutek, że gdy we dwa lata potem nastąpiła śmierć Włodzimierzowa, władcą Kijowa został Światopełk. Ale Jarosław nie dał za wygraną i sprzymierzył się przeciw polskiemu władcy z Henrykiem II niemieckim. Pokonany został na głowę. Bolesław zajmuje w r. 1018 Kijów i stojąc u szczytu powodzenia… opuszcza jednakże sprawę zięcia, powraca do Polski, a Światopełka pozostawia własnemu losowi. Ten pobity przez Jarosława w r. 1019, ucieka i nie pojawia się już na widowni dziejowej.

Bolesław Wielki porzucał sprawę zięcia z widoczną świadomością i z własnej woli. Gdyby był chciał, mógł był utrzymać go przy Kijowie. Wszak władał tym grodem i czuł się tam panem; czuł się władcą od Łaby po Dniepr, skoro z Kijowa wyprawiał dwa poselstwa, do obydwóch cesarzy: do “rzymskiego” cesarza Henryka II w Niemczech i do Bazylego II w Carogrodzie, ogłaszając się ich sąsiadem, prosząc o przyjaźń, a grożąc w razie nieprzyjaźni.

Od Łaby po Dniepr władał Bolesław Wielki, mocarz Słowiańszczyzny. Nie chodziło o prosty podbój, lecz o ten rodzaj związku państwowego, który nowoczesne słownictwo zowie federacyjnem. W ten sposób był już Bolesław Wielki zwierzchnikiem Pomorza, Połabia, Moraw, w ten sposób pojmował zwierzchnictwo nad Kijowem – i dlatego-to obojętną stawała się sama osoba księcia kijowskiego.

Te zamiary względem Wschodu okazały się niewykonalnemi bez poprzedniego wcielenia do państwa polskiego ziemi Lachów i Mazowsza. Wyprawy Bolesława Wielkiego – to także odkrycia geograficzne, które pouczyły o tem, co swoje (polskie), a nie swoje, chociaż pobratymcze. Piastowie zmierzają odtąd przedewszystkiem do połączenia wszystkich ziem polskich. Sam Bolesław Wielki usunął w r. 1019 załogi wareskie z grodów na ziemi Lachów i przyłączył ją do państwa piastowskiego. Syn jego i następca, król Mieszko II, opanował Mazowsze.

Korzystając następnie z ciężkich kłopotów Mieszka II, zajął Jarosław na nowo w r. 1031 ziemię Lachów, która pozostała przy Rurykowiczach do r. 1070. Zaczęła się nazywać “ziemią grodów czerwieńskich” dlatego, iż od wschodu wiodła do niej droga przez gród Czerwień. Kazimierz Odnowiciel nie mógł marzyć o odzyskaniu tego kraju, będąc zależnym od przyjaźni Jarosława, bo jego posiłkom zawdzięczał zwycięstwo nad mazowieckim Masławem (1047).

Szczególne zaiste koleje przechodził stosunek Jarosława do Piastów! Książę ten doznał zrazu na sobie potęgi dynastji polskiej, by następnie być świadkiem szybkiego najniższego jej upadku, a wkońcu samemu znów przyłożyć rękę do jej odnowienia…

Jarosław przedsięwziął w r. 1043 wyprawę na Carogród, już ostatnią. Obfitowała ona w same tylko klęski. W pokoju, zawartym w r. 1046, znalazła się znów cesarzówna grecka: Jarosław prosił dla swego syna, Wsewołoda, o rękę córki cesarza Konstantyna Monomacha (imieniem znowu Anny) i otrzymał ją. Z małżeństwa tego pochodził książę Włodzimierz Monomach, którego imię jest synonimem innego już okresu dziejów.

W roku owym ostatniej wyprawy carogrodzkiej, w r. 1043, przybyła też ostatnia świeża drużyna wareska ze Skandynawji. Odtąd ustaje immigracja Rusów. Równoczesność dat wymowna. Przybywali do wschodniej Słowiańszczyzny dopóty tylko, póki Podnieprze było dla nich “drogą do Grecji”.

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location