Zabrakło kilku podpisów, żeby doszło do referendum w Gietrzwałdzie. Przeciwnicy chcieli odwołać wójta za budowę Centrum Logistycznego Lidla w niedalekim sąsiedztwie samego Sanktuarium Maryjnego. Wcześniej podpisy od inicjatorów referendum próbowała przejąć prokuratura.
Z takiego obrotu sprawy zadowolony musi być wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz. Samorządowiec od początku zachwala budowę Lidla. Teraz będzie mógł dopilnować, żeby inwestycja powstała. Wójt przed zbierającymi podpisy ostrzegał, jako przed oszustami, którzy wyłudzają dane osobowe i podszywają się pod jego urzędników.
Takie ostrzeżenia można było znaleźć rozwieszone na tablicach w gminie oraz na stronie internetowej urzędu. Co więcej, w sprawę, po donosie złożonym przez urzędników podległych wójtowi, wmieszała się prokuratura. Śledczy próbowali zarekwirować zbierane przez inicjatorów referendum podpisy.