Najważniejsze stanowiska w powojennym aparacie sądowniczym powierzano oficerom armii sowieckiej delegowanym do Wojska Polskiego, a do ław sędziowskich werbowano absolwentów Oficerskich Szkół Prawniczych.
Przedstawiciele nowej władzy, w myśl hasła „Kto nie z nami, ten przeciwko nam”, jako cel prześladowań obrali środowiska niepodległościowe, niechętne wprowadzaniu systemu komunistycznego w Polsce. Za największych wrogów uznano zaś żołnierzy Armii Krajowej, powracających do kraju członków Armii Polskiej na Zachodzie oraz młodzież zrzeszaną w organizacjach harcerskich i paramilitarnych. Choć w przeważającej większości podejmowano wobec nich działania zbrojne realizowane przez służby mundurowe, to walka z niepożądanym „elementem reakcyjnym” toczyła się również na mniej oczywistych frontach, w tym na gruncie sądowo-administracyjnym. Służyło temu między innymi zatrudnianie w urzędach pracowników wywodzących się ze środowisk wiernych ideologii komunistycznej oraz odpowiednio ukształtowane prawo, które egzekwowano rękoma prokuratorów i sędziów. Najważniejsze stanowiska w powojennym aparacie sądowniczym powierzano oficerom armii sowieckiej delegowanym do Wojska Polskiego, a do ław sędziowskich werbowano absolwentów Oficerskich Szkół Prawniczych.