"Historyk, po przeprowadzeniu obszernych osobistych badań, doszedł do wniosku, że chociaż ataku granatem na synagogę Masuda Szemtowa w Bagdadzie, w wyniku którego w styczniu 1951 r. zginęło czterech Żydów, dokonał Arab, to za innymi zamachami bombowymi rzekomo stał Mossad, izraelska agencja szpiegowska".
Żydzi zabijają samych siebie. Jakie to odkrywcze, a przecież robią to od początku swojej historii.
Wampiryzm jest u nich genetycznie zdeterminowany i tego nie da się zmienić.
A ten, który przyjmuje ich pod swój dach czy choćby mija na ulicy z uszanowaniem, jest współwampirem, a nawet gorzej, bo własnych bliskich, niewinnych wydaje na rzeź.
Red. Gazeta Warszawska
+
Brytyjsko-izraelski historyk twierdzi w nowych wspomnieniach, że Mossad przeprowadził bombardowania, aby wypędzić Żydów z Iraku i przyspieszyć ich transfer do Izraela