30 stycznia 1932 r. Liga Narodów oddala skargę Ukraińców
"Polska nie prowadzi przeciwko Ukraińcom polityki prześladowań i gwałtów" – tak brzmiał fragment uchwały Ligi Narodów w sprawie skargi na pacyfikację południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej.
Sprowokowane blisko 200 akcjami terrorystycznymi ukraińskich nacjonalistów w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim, władze II Rzeczpospolitej postanowiły podjąć zdecydowane działania przeciwko zamachowcom.
Decyzję w sprawie pacyfikacji osobiście podjął, pełniący wówczas funkcję premiera, marszałek Józef Piłsudski.
"Podpaleń, sabotaży, napadów i gwałtów w Małopolsce Wschodniej nie wolno traktować jako jakieś powstanie. Unikać rozlewu krwi, natomiast stosować, w razie dobrowolnego lub niedobrowolnego popierania zamachowców przez ludność, represje policyjne, a gdzie to nie pomoże - kwaterunek wojskowy ze wszystkimi ciężarami z nim związanymi. Sama obecność wojska uniemożliwi zamachowcom terroryzowanie ludności. Ludność musi wiedzieć, że ma słuchać władz, a nie zamachowców" - instruował Piłsudski.
Jezus NIE był Żydem – Benjamin Freedman
Jezus NIE był Żydem – Benjamin Freedman
24 kwietnia 2010 r
Encore z grudnia 2009 na żądanie
Fragmenty długiego listu od Benjamina Freedmana (po lewej) do Davida Goldsteina, LL.D. datowany na 10 października 1954. Freedman (1890-1984) był częścią wewnętrznego kręgu amerykańskich syjonistów, ale podobnie jak Goldstein przeszedł na chrześcijaństwo. Cały list pojawił się w broszurze zatytułowanej „Fakty są faktami”.
(Fragmenty Henry'ego Makowa)
Wypowiedź duchowieństwa chrześcijańskiego, która najbardziej wprawia chrześcijan w zakłopotanie, to stale powtarzane stwierdzenie, że „Jezus był Żydem”. To fałszywe przedstawienie i wypaczenie niezaprzeczalnego faktu historycznego jest wypowiadane przez duchowieństwo chrześcijańskie pod najmniejszym pretekstem ....
Jezus Chrystus nie był tak zwanym ani samozwańczym „Żydem”. Podczas swojego życia Jezus był znany jako „Judejczyk” przez współczesnych, a nie jako „Żyd”, a Jezus nazywał siebie „Judejczykiem”, a nie „Żydem”.
Zbrodnie terrorystów z tzw. Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej na Polakach 1918-19. Preludium Wołynia
19 maja 2015
Gdy wyrzucamy z duszy zrozumiałą nienawiść do Polski, która szczególnie pod wpływem obecnych znęcań się nad ludnością ukraińską w Galicji opanowuje nas i zimnym rozumem obejmujemy powstanie narodowości ukraińskiej (jako fundamentu państwa) musimy przyznać, że w walce z Polską i tylko dzięki niej mamy oblicze narodowe […] Z jednej strony nie wiadomo, czy na wypadek zgody z Rosją nie zatrze się ponownie nasze oblicze narodowe i to razem z Galicją. Gdyż rzec można z całą pewnością, że gdy raz zatrzymamy się zdecydowanie na placówce rusofilstwa politycznego to prędzej czy później odbierzemy Polsce Galicję nie tylko po San, a po Poprad i Lublin – ukraińska gazeta „Strileć”, 25 listopada 1919
Funkcjonująca na przełomie 1918 i 1919 roku m.in. na terenie dawnej austriackiej Galicji Zachodnioukraińska Republika Ludowa (ZURL) była konkurentem dla odradzającej się Rzeczypospolitej do objęcia władzy nad tym terytorium. Wysuwając argumenty etniczne, proklamowana 28 października 1918 roku we Lwowie młoda ukraińska państwowość dążyła do objęcia swoją władzą północnej Bukowiny, Galicji Wschodniej i części Zachodniej oraz Rusi Zakarpackiej. Pretendowała więc ona między innymi do tych terenów, które zamieszkiwali licznie Polacy. Spowodowało to, że nieuchronnie pojawić się musiał w ZURL „problem polski”.
Święcenie noży w cerkwiach na Wołyniu – mit czy prawda?
Leon Popek, Święcenie noży w cerkwiach na Wołyniu – mit czy prawda?
Profesor Grzegorz Motyka, jeden z najlepszych znawców tematyki polsko-ukraińskiej z lat 1939–47, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” stwierdził, że brak dowodów na to, że w trakcie ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA odbywało się święcenie narzędzi zbrodni przez ukraińskich duchownych. Powyższą tezę powtórzył w programie Piotra Gursztyna „Nowe Ateny” na antenie TVP Historia. Przeciwko tej opinii zaprotestowała obecna w studiu Ewa Siemaszko, również wybitna znawczyni tematyki ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Niemal natychmiast po tych wypowiedziach prof. Motyki w prasie pojawiły się artykuły podważające fakt święcenia narzędzi przez ukraińskich duchownych, najczęściej powołujące się na opinie historyka. Co ciekawe, scena taka pojawia się w filmie „Wołyń” w reżyserii Wojtka Smarzowskiego, którego konsultantem historycznym był właśnie prof. Grzegorz Motyka.
"Tak lubili rąbać polskie dzieci,że przez przypadek zarąbali ukraińskie dzieci, bo rozmawiały po polsku..."
"Tak lubili rąbać polskie dzieci,że przez przypadek zarąbali ukraińskie dzieci, bo rozmawiały po polsku..."